Niektóre z rejsów zorganizowanych przez Okręgowy Związek Żeglarski

Grecja Morze Jońskie  - wrzesień 2016

Termin            - 10 do 17 września 2016 - Cyclades 50.5
                      - 17 do 24 września 2016 - Cyclades 50.5
                      - 17 do 24 wrzesnia 2016 - Oceanis 40     
    
Port                - Levkas / Lefkada
Trasa              - Lefkada, Kefallonia, Zakynthos. Ithaka, Meganisi, Kalamos
                       

Załoga    -  trzy załogi złożone w większości z uczestników naszych kursów oraz naszych rejsów.

Rejs przy ciepłej pogodzie z dużą ilością słońca i bardzo dobrą atmosferą na pokładach. Przyjemny pobyt w Zatoce Wraku, zwiedzanie samochodem wyspy Zakynthos, sympatyczny pobyt w Kalamos, to tylko niektóre atrakcje naszego rejsu. Bardzo ciepła woda 26st.C dawała wspaniałe warunki do kąpieli. Ładne plaże, również z piaskiem, piękne widoki, urocze miasteczka, przyjaźni ludzie i przyjemna żegluga powoduje, że można ten akwen polecić wszystkim. 
Zapraszamy na kolejne rejsy.


Ahoj. MM

Wyspy Kanaryjskie  - listopad 2015

Termin            - 8 do 21 listopad 2015
Port                - Radazul Teneryfa 
Jacht              - Bavaria 49 / 2005  /12os
Trasa                 - Radazul/Teneryfa - Rubicon/Lanzarote - Corralejo/Fuerteventura -
                            Morro Jable/Fuerteventura - Las Palmas/Gran Canaria - Santa Cruz/Teneryfa - 
                            Radazul/Teneryfa


Załoga     - kpt - Marcin
              - I wachta     - Michał, Jacek, Łukasz
              - II wachta    - Sławek, Sławek
              - III wachta   - Darek, Irek, Grzegorz
              - IV wachta    - Piotr, Józek, Paweł

Koszt na osobę    - 1760,- złotych - jacht 
(14 dni)
                             140,- Euro - kasa okrętowa 
                           ~900,- złotych - Ryanair z Krakowa 


Rejs wystartował 8 listopada z portu Radazul na Teneryfie. Pożeglowaliśmy 130 mM na wschód, by rankiem wejść do Mariny Rubicon na wyspie Lanzarote. Spędziliśmy na wyspie dwa dni, przeprawiając się na sąsiednią La Graciosę zaliczyliśmy safari w Land Roverze. Na Lanzarote zwiedziliśmy m.in. park wulkaniczny TimanFaya. Następnym portem było Corralejo na północnym krańcu Fuerteventura. W miasteczku spędziliśmy wieczór racząc się miejscową kuchnią i nad ranem wyruszyliśmy na południe do Morro Jable. To największy kurort na wyspie. Tu zatrzymaliśmy się na dwa dni i stąd zwiedzaliśmy samochodem Fuerteventure, a w ostatnim dniu na Fuercie uprawialiśmy plażing na całego odpoczywając i leżakując na cudownym piasku przed przeskokiem na Gran Canarię. Wieczorem po plażowaniu o 20tej opuściliśmy Fuerteventure i wypłynęliśmy w ocean w stronę Gran Canarii. Dotarliśmy tam o 8 rano. Po krótkim oczekiwaniu dostaliśmy miejsce w porcie Las Palmas. Znowu mieliśmy dwa dni. Załoga udała się na zwiedzanie wyspy samochodami, a wieczorami chodziliśmy na zakupy po Santa Catalina i starówce. Ostatnim dużym etapem było przepłynięcie do stolicy Teneryfy Santa Cruz. Wpłynęliśmy tam nocą i zaparkowali w pobliżu polskiego żaglowca Kapitan Borchardt. Rankiem rozpoczęliśmy objazd Teneryfy. Zaliczyliśmy wulkan Tedi, masyw Masca, Los Gigantos i na koniec starówkę w Santa Cruz. W ostatnim dniu rejsu przepłynęliśmy z Santa Cruz do Radazul. Ku uciesze załogi powiało 28 węzłów i można było pochylić nieco burtę jachtu w kierunku wody. Nawet się zanurzyła.  Po kliku godzinach doskonałej zabawy weszliśmy  do macierzystego Radazul. Rozpoczęło się przekazywanie jachtu armatorowi. Po wszystkich formalnościach przejechaliśmy do Los Cristianos i tam spędziliśmy ostatnią dobę. Zwiedziliśmy miasteczko oraz miejscowe najlepsze plaże Teneryfy przy Playa de Americas.

Łącznie przepłynięto 72 godzin i 371 mil. Warunki pogodowe łagodne i umiarkowane. Pierwszy odcinek rejsu musieliśmy pokonywać kursem pod wiatr. Widocznie taki żeglarza los. Temperatury powietrza przez większość dni i w nocy ok 23-26 st.C. Na wulkanie Tedi 5 st.C  .....  :)
Deszczu nie zanotowano. 


Ahoj. MM

Niżej relacja z rejsu morskiego zorganizowanego w tym roku przez Klub ORION z Tarnowa.
 

                  PRZEPROWADZENIE  JACHTU  S/Y  "AMARIS" (Oceanis 48)
                       na trasie : Palma de Mallorca  - Santa Cruz de Teneryfa.

I Etap: 17.10 - 24.10. 2015 na trasie  Palma de Mallorca    -  Malaga odbył się z udziałem i  dowództwem dwóch tarnowskich żeglarzy:
Jakub K.            K.j.  - Skipper
Janusz S.          J.st.m. - I Oficer
      Pozostała część 8 -osobowej załogi pochodziła z warszawskiego środowiska żeglarskiego, w większości bez stopni żeglarskich, oraz małym doświadczeniem w żeglowaniu po morzu na małych jachtach.
     Jacht, rocznik 2015 , kadłub raczej "kobyła" z wysoką burtą oraz rozbudowaną rufą, grot -żagiel rolowany do masztu, stosunkowo mały fok (nie genua) w sumie razem o dość mizernych właściwościach nautycznych, pozwalał na skuteczne żeglowanie kursem na wiatr od pełnego beidewindu do półwiatru .

      Dodatkowo, zanurzenie jedynie 1,5 m oraz wysoka burta powodowało dość duży dryf oraz brak skutecznej stabilizacji kursowej przy dużym zafalowaniu morza.   Jacht dość dobrze wyposażony w nawigację elektroniczną oraz niestety nieczynny radar. Silnik YANMAR 75 KW spisywał się bez zarzutu. 

    Skipper jachtu posiadał ponadto "własną" elektronikę nawigacyjną z mapami drogowymi oraz z  programem aktualizującym prognozy meteo - co okazało się szczególnie przydatne  podczas II etapu rejsu.   

     Etap z Palmy do Malagi wg relacji uczestników rejsu, rozpoczął się  przy wietrze 3-4°B z dobrego kierunku , zgodnie z otrzymaną prognozą meteo. Niestety przy trawersowaniu Ibizy, w drugiej dobie rejsu , natrafiono na dwa regionalne układy niżowe z frontami burzowymi, co skutecznie opóźniało termin zawinięcia do Malagi. Morze Śródziemne jeszcze raz pokazało swoją krnąbrną naturę w temacie nieprzewidywalnych zjawisk meteo. Biorąc  pod uwagę "zmęczenie" znacznej części załogi, postanowiono zawinąć do Alicante. Postój w Alicante to zaledwie parę godzin poświęconych na "ogarnięcie" jachtu i załogi - i dalej w drogę , ponieważ warunki meteo zmieniły się na nieco korzystne więc trzeba nadgonić utracony czas. Wykorzystując sprzyjający wiatr,oraz od czasu do czasu silnik, jacht w terminie zawinął do Malagi. Tutaj w sobotę 24.10.2015 nastąpiła wymiana załóg. 


II Etap: 24.10 - 06.11.2015. na trasie Malaga - Ceuta - Marina Rubicon (Lanzarote) - Marina Radazul (Teneryfa).

           Nowo zaokrętowana załoga miała już w swym składzie doświadczonych morskich żeglarzy:
Jakub K.        K.j.     nadal główny Skipper  Tarnów
Antoni K.      K.j.    Oficer nawigacyjny        Tarnów
Andrzej K.    J.st.m. Oficer wachtowy         Tarnów
Marek D.     St.j.         "             "              Warszawa
Mariola K.   J.st.m.     "            "                Warszawa  (staż na stopień K.j.)
Mariusz P.   St.j.          załoga

     Pozostałe 6 osób załogi z Warszawy , to żeglarze bez stopni, biorący po raz pierwszy udział w rejsie żeglarskim na małym jachcie w warunkach żeglugi oceanicznej.

     W etapie tym, z uwagi na przewidywane trudności nawigacyjne oraz meteorologiczne, zaprowadzono rygor służb wachtowych zgodnie z dobrą praktyką morską, z systematycznym zapisem aktualnej pozycji jachtu ( w dzienniku oraz tradycyjnie na mapie papierowej), oraz prowadzeniem ciągłego nasłuchu radiowego.
            Trasę  Malaga - Ceuta , jacht przebył w ciągu 17 godzin żeglugi , częściowo pod żaglami, oraz na silniku, w pobliżu granicy toru zarezerwowanego dla profesjonalnych statków , wychodzących z Strait of Gibraltar. Jedynymi "przeszkodami nawigacyjnymi" blisko wybrzeży Maroka , były łowiące statki rybackie. W Ceucie uzupełniamy wodę i paliwo , szykując się do oceanicznego "skoku" na Kanary. Po pierwszych godzinach przebytej trasy, wiemy też na kogo z załogi możemy tak naprawdę liczyć.

           Dnia 28.10. wychodzimy rano , aby znaczny dystans Strait of Gibraltar przejść możliwie w dzień. Idąc wzdłuż wybrzeży Maroka na krawędzi toru wodnego, mijamy kolejne bystrza oraz zawirowania z krótką kąśliwą falą  pochodzącą z nałożenia się prądu pływowego i przeciwnego wiatru.

  W nocy 29.10 na 30.10. wychodzimy wreszcie na Atlantyk. Mijamy kolejne statki wchodzące z Atlantyku do Cieśniny Gibraltarskiej. I tutaj kolejna meteorologiczna "niespodzianka". Według prognozy wziętej w Ceucie  , miało być 3-4°B z kierunku NE , tym czasem  wiatr zmienia kierunek na NW i zaczyna przybierać na sile. Oznacza to jedno : powstały na północno - wschodnim Atlantyku układ niskiego ciśnienia przesuwa się w kierunku na S. Rezygnujemy natychmiast z najkrótszej trasy do Kanarów i zgodnie z informacjami z map wektorowych oraz opisem podobnej sytuacji (Andrzej Pochodaj "Kurs na Morze Północne")  oddalamy się od wybrzeży Maroka. Tutaj przy podobnym układzie barycznym , zderzenie wiatru z Atlantyku z gorącym powietrzem afrykańskim tworzy dodatkowe zawirowania wiatru.

                  Przez 2 doby wiatr systematycznie wzrasta od 6 do 8 °B , najpierw z kierunku NW, powoli skręcając na N. Na mocno zarefowanych żaglach oraz cały czas włączonym silniku, posuwamy się bajdewindem z prędkością zaledwie 3 węzłów, byle jak najdalej od brzegów Maroka , i aby nie tracić sterowności przy pokonywaniu kolejnych coraz wyższych, załamujących się fal.

  Utrata sterowności dla tego typu jachtu może doprowadzić do nadmiernego przechyłu, awarii takielunku , oraz  - co najgorsze do zmycia załogi za burtę. Przestrzegamy bezwzględnie rygoru  przebywania na pokładzie w kamizelkach ratunkowych oraz wpinania się szelkami asekuracyjnymi do life-liny. Wachty nawigacyjne pełnią tylko najbardziej obyci z oceanem żeglarze , dając sobie 2 godzinne zmiany. Dobrze  przy tym, że jest dość wysoka temperatura powietrza. (noc ok. 15° do 20°C w dzień.). Jest mokro ,ale ciepło !

      Poniedziałek 02.11. rano , prędkość wiatru spada do 5 - 6°B , kierunek N , możemy zmienić kurs na wyspę Lanzarote, płynąc wreszcie półwiatrem do baksztagu, osiągając prędkość 7 - 8 węzłów. Towarzyszą nam całe stada butlonosych delfinów, ścigają się z naszym jachtem i co jakiś czas wyskakują przy burcie, figlarnie machając płetwą ogonową, tak jak gdyby nas pozdrawiały. "Nie martwcie się - teraz będzie coraz lepiej !"

  Na otwartym oceanie , z dala od uczęszczanych torów żeglugowych, spotykamy zjawiskowy zespół holowniczy. Olbrzymi holownik oceaniczny - holuje monstrualna konstrukcję wieży wiertniczej , gdzieś ku brzegom Afryki. Pozdrawiamy, życząc powodzenia w ciężkiej pracy.

           Jeszcze w poniedziałek w godzinach przedpołudniowych, otrzymujemy wiadomość o wypadku jachtu z polską załogą. Według doniesień agencji marokańskich, wypadek miał miejsce ok. 100 km (54 Mm) na zachód od Casablanki, jacht zgłaszał kłopoty z silnikiem i w momencie utraty 2 członka załogi, nadał sygnał MAYDAY. Pozostałą przy życiu załogę podjął statek rybacki. Ta tragiczna, lakoniczna i pozbawiona technicznych szczegółów wiadomość zmroziła nas nieco. Pozostały bez odpowiedzi pytania: Dlaczego ? , Co właściwie się stało ? Czy to był błąd w sztuce żeglarskiej ?    Dlaczego wypadli za burtę? i t.d.  Konfrontując naszą pozycję z dnia 31.10./ 01.11. byliśmy ok 130 Mm na zachód od przypuszczalnej pozycji jachtu który uległ wypadkowi.

              Na marginesie : Przeprowadziłem po powrocie z rejsu rozmowę z Kapitanem Władysławem Dąbrowskim, znawcą historii wypadków morskich jachtów, który potwierdził moje przypuszczenia:

  "Jacht nie był pod polską banderą stąd nie będzie dochodzenia przed Izbą Morską, ani też nie będzie się tym wypadkiem zajmowała Komisja d/s Wypadków Morskich" , tak więc na razie nie będziemy znać szczegółów tego zdarzenia.

      Ale wracam do opisu naszego rejsu.

       Marinę Rubicon na wyspie Lanzarote osiągamy w dniu 03.11. przy coraz słabszym wietrze i w końcu przy pomocy silnika. Tutaj czas na odpoczynek ,kąpiele , bazary , uzupełnienie paliwa i wody przed ostatnim etapem w kierunku Teneryfy.

 Firma czarterowa "Alboran" wyznaczyła nam marinę Radazul na Teneryfie, jako docelowy port dla przekazania jachtu. Dystans 130 Mm pokonujemy w 20 godzin żeglugi , kończąc rejs dnia 06.11.2015.

  Można teraz w Dzienniku dokonać zapisu "Rejs zakończono bez awarii i wypadków", wypisać dla uczestników opinie z rejsu z adnotacją ilości przebytych mil oraz godzin żeglugi.

     W sumie przebyto:  I Etap    510 Mm w czasie  122  godzin żeglugi
                                    II Etap    770 Mm w czasie  179  godzin żeglugi

A oto kilka porejsowych refleksji :
- Truizmem jest stwierdzenie, że morze weryfikuje ludzi
- Organizując rejs , dobieraj ludzi do załogi w sposób przemyślany, według zasady
  im trudniejszy rejs, tym większe kwalifikacje i doświadczenie uczestników
- Bądź przygotowany na najgorsze , nawet przy dobrej pogodzie, a unikniesz najgorszych niespodzianek
- W żegludze, stosuj zasady określone mianem dobrej praktyki żeglarskiej

                                                                                                         Antoni Kołodziej  K.j.

Grecja Cyklady  - październik 2014


Termin            - 4 do 18 październik 2014
Port                - Lavrion k/Aten 
Jacht              - Cyclades 43,4 / 2008  /10os
Trasa              - Lavrion - Milos - Folegandros - Santorini - Ios - Paros - Naxos - 
                        Dilos - Mykonos - Tinos - Syros - Kythnos - Kea - Macronisos - Lavrion


Załoga     - kpt - Marcin
              - I wachta     - Zbyszek, Józek, Piotrek
              - II wachta
    - Darek, Grzegorz, Paweł
              - III wachta   - Sławek, Mirek, Sławek

Koszt na osobę    - 1450,- złotych - jacht 
(14 dni, koszulka, ubezpieczenie)
                             100,- Euro - kasa okrętowa 
                           ~800,- złotych - PLL Lot z Warszawy 


Rejs wystartował 4 października z portu Lavrion. Pożeglowaliśmy 60 mM na południe, by w nocy wejść do Adamas na wyspie Milos. Doba zwiedzania wyspy (miejsce znalezienia Venus i miasteczko Polonia). Następnie przez Folegandros dotarliśmy do Santorini. Zwiedzaliśmy je przez 2,5 dnia znajdując jeszcze klika godzin na kąpiel na słynnej Czerwonej Plaży. Najpiękniejsze miasta wyspy Oia i Thira leżące na krawędzi krateru robią ogromne wrażenie. W drodze na północ zawinęliśmy do Ios (grób Homera), Paros oraz Naxos. Dalej zwiedziliśmy wykopaliska archeologiczne na Dilos, by wreszcie dotrzeć do Mykonos. Przeznaczyliśmy jeden cały dzień odwiedzając miasteczka i plaże wyspy, by na koniec dnia oglądać zachód słońca przy słynnych wiatrakach Mykonosu. Rozpoczęła się dla nas droga powrotna. Na krótko zaglądnęliśmy do Tinos do tamtejszej bazyliki, dzień zakończyliśmy na Syros. Rankiem wypłynęliśmy na Kythnos, zaliczyliśmy ciepłe źródełko i nocą dotarliśmy na Keę. Następnego dnia po kąpieli w zatoce na Macronisos i manewrach szkoleniowych weszliśmy do Lavrion. W ostatnim dniu już autobusem pojechaliśmy do Aten zwiedzać Akropol, parlament, zobaczyliśmy zmianę warty, a w nocy samolot PLL Lot zabrał nas do Warszawy. Zakończył się jeden z bardziej udanych i obfitych w miejsca rejsów.

Łącznie przepłynięto 87 godzin i 341 mil. Warunki pogodowe od flauty do lekkiego sztormu, na szczęście w trakcie postoju. Za to większość drogi musieliśmy pokonywać pod wiatr. Widocznie taki żeglarza los. Temperatury powietrza przez większość dni ok 23-26 st.C. Woda na Santorini przy Czerwonej Plaży miała 24 st.C. Mieliśmy własny termometr.....  :)   Deszczu nie zanotowano. 


Ahoj. MM

Chorwacja - wrzesień/październik 2013

Termin           - 28 wrzesień do 5 październik 2013
Port               - Zaton
Jacht             - Bavaria 37 Cruiser /2007
Trasa             - Zaton-Masilnica-Komiża-Stari Grad-Sybenik-Skradin-Zaton

Załoga    - kpt - Marcin
              - I wachta     - Zbyszek, Grzesiek, Asia
              - II wachta
    - Daniel, Gosia
              - III wachta   - Grzegorz, Renata

Koszt na osobę    -   730,- złotych - jacht 
                             100,- Euro - kasa okrętowa
                             100,- Euro - transport autem


            Rejs szkoleniowy w prawdziwie żeglarskich warunkach. Połowa rejsu przy dużym rozfalowaniu i silnym wietrze (28-32w). Niestety głównie od dziobu. Za to doskonałe warunki do prowadzenia szkolenia. Duża ilość manewrów wykonanych na żaglach jak i na silniku, udostępnione na cały dzień duże nabrzeże portowe do ćwiczeń, to wszystko zaowocowało później przy egzaminie na JSM. Dzielna i bardzo sympatyczna załoga, w wesołym nastroju żeglowała przez cały rejs.
Do zobaczenia na następnym pokładzie!

Chorwacja - czerwiec 2013

Termin        - 8 czerwiec do 15 czerwiec 2013
Port            - Sukosan
Jacht          - Cyclades 43,4 /2007
Trasa          - Sukosan-Veli Rat-Zaton-Skradin-Sybenik-Piskera-Veli IŻ-Sukosan

Załoga    - kpt - Marcin
              - I wachta     - Staszek, Krzysiek, Paweł
              - II wachta
    - Sławek, Janusz, Piotrek
              - III wachta   - Mirek, Grzegorz, Sławek

Koszt na osobę    - 1000,- złotych - jacht 
                             100,- Euro - kasa okrętowa
                             100,- Euro - transport autem

Niżej relacja z rejsu morskiego zorganizowanego w tym roku przez Klub ORION z Tarnowa.

           W dniach 24.08.2013 do 06.09.2013 odbył się 14 już rejs morski zorganizowany przez żeglarzy Jacht klubu „ORION”, wspólnie z niezrzeszonymi żeglarzami „Tarnowskich Wilków Morskich”.
          Tym razem rejs przebiegał wokół Sardynii, na trasie Carloforte – Alghero – Stintino- Castel Sardo – Bonifacio (Korsyka)- Porto Ottiolu – Cala Gonone – Arbatax- Porto Corallo – Porto di Villasimius – Cagliari na jachcie s/y „Al' Nair” (Typ : Oceanis 473 ). 
       Wg Karty Rejsu przepłynięto 90 godz.(żagle 59 godz. silnik 31 godz.) i przebyto łącznie 424 Mm.
Skład załogi:
1. Antoni K. Kapitan (K.j. Instr. Żegl.)
2. Leszek C. I Oficer (J.st.m.)
3. Ewa J. II Oficer
4. Jan R. III Oficer (J.st.m.)
5. Tomasz P. Załoga (J.st.m.)
6. Jolanta P. Załoga (J.st.m.)
7. Tadeusz G. Załoga (J.st.m.)
8. Małgorzata Ch. Załoga
9. Janusz M. Załoga
        W trakcie rejsu doskonalono praktykę manewrowania jachtem w marinach , oraz sposoby sztormowania w czasie silnych uderzeń burzowych szkwałów (7 – 8 °B).
        Mimo trudnych warunków nautycznych rejs zakończono bez wypadków i awarii.
Opracował:
Antoni Kołodziej

Chorwacja - wrzesień/październik 2012

Termin          - 29 wrzesień do 6 październik 2012
Port              - Split
Jacht            - Sun Odyssey 39i /2006

Trasa            - Split - Hvar - Komiża - Vela Luka - Palmiżana - Vrboska - Split

Załoga     - kpt - Marcin
              - I wachta     - Andrzej, Józek, Józefa
              - II wachta
    - Zbyszek, Agnieszka
              - III wachta   - Grzegorz, Bogdan

Koszt na osobę    - 670,- złotych - jacht
                           100,- Euro - kasa okrętowa
                           100,- Euro - transport autem

Chorwacja - czerwiec 2012

Termin     - 2 czerwiec do 9 czerwiec 2012
Port         - Zaton
Jacht       - Bavaria 40 Cruiser /2011

Trasa      - Zaton-Primosten-Korcula-Drvenik Veliki-Trogir-Vinisce-Skradin-Zaton

Załoga           - kpt - Marcin
                    - I wachta    - Tomek, Joanna
                    - II wachta  
 - Janusz, Agnieszka
                    - III wachta  - Józef, Lucia, Tomas (SK)

Koszt na osobę -  1030,- złotych - jacht
                           100,- Euro - kasa okrętowa
                           100,- Euro - transport autem

Chorwacja - październik 2011

Termin         -  1 październik do 8 październik 2011
Port             -  Split
Jacht           -  Sun Odyssey 39i /2006

Trasa           -  Split - Hvar - Komiża - Palmiżana - Stari Grad - Bobovisce - Split

Załoga         - kpt - Marcin
                  - I   wachta - Tomek, Joanna
                  - II  wachta
- Janusz, Agnieszka
                  - III wachta - Marcin, Józef

Koszt na osobę   - 800,- złotych - jacht  (przy 6 osobach)
                          100,- Euro  - kasa okrętowa
                          100,- Euro  - transport autem

Chorwacja  - wrzesień 2011

Termin        -   24 wrzesień do 1 październik 2011
Port            -   Sukosan
Jacht          -   Bavaria 34 /2002
Trasa          -  Sukosan - Soline - Caprije - Mali Iż - Veli Iż - Zadar - Sukosan


Załoga          -  kpt - Jacek, Marcin
                    -  I   wachta   - Wioletta, Piotrek
                    -  II  wachta 
 - Sebastian, Maciek
                    -  III wachta   - Andrzej, Janek

Koszt na osobę   - 640,- złotych - jacht 
                          100,- Euro - kasa okrętowa
                          100,- Euro - transport autem (400,- złotych autobus)

TARNOWSKI OKRĘGOWY ZWIĄZEK ŻEGLARSKI,   ul. Bitwy pod Studziankami 8,  33-100 Tarnów,  NIP 873-27-94-179,  tel. 14 621-74-33,    www.tozz.pl    mail:   tozz@tozz.pl