Chorwacja – wrzesień 2018


Termin           – 15 do 22 wrzesień 2018
Jachty            – Bavaria 46, Bavaria 37, Oceanis 40, Sun Odyssey 439, Bavaria 50


Trasa             – Split – Hvar – Dubrownik – Mljet – Korczula – Makarska – Split

Załoga           – Pięć załóg na pięciu jachtach – łącznie 43 osoby.   
                      Załogi złożone z uczestników naszych kursów oraz rejsów wraz z sympatykami
                      naszego klubu. Piąta – to załoga zaprzyjaźnionych z nami żeglarzy z Tarnowa.

            Duży rejs stażowo-wypoczynkowy, specjalnie wynajęty autobus i 43 uczestników. Wśród nich doświadczeni jak i początkujący żeglarze, ale i spora grupa osób pierwszy raz stawiających kroki na jachcie morskim. Rejs odbył się przy doskonałej pogodzie, dużej ilości słońca, bardzo ciepłej wodzie w morzu i doskonałych humorach. To zasługa zapewne bardzo słonecznej i spokojnej pogody. Wiatr minimalny, gładka powierzchnia morza, słowem relaks i wczasy na jachcie. Rejs wystartował ze Splitu. W pierwszym etapie zwiedziliśmy miasto Hvar i następnie nocą bez żadnych problemów i w przyjemnym nocnym nastroju przepłynęliśmy do Dubrownika. W marinie nastąpił długi relaks w basenie, a potem udaliśmy się wszyscy na zwiedzanie starówki Dubrownika. Przejście dookoła murami oraz sparcery uliczkami starówki trwały do późnego wieczora. W następnym dniu również oglądaliśmy mury, ale tym razem na naszych jachtach od strony wody. Widok innego rodzaju, też robi wrażenie. Po tym udaliśmy się w kierunku wyspy Mljet. Będąc w połowie drogi w najszerszym miejscu zatrzymaliśmy nasze jachty, połączyliśmy się linami i zorganizowaliśmy sobie wspólną rejsową kąpiel na „środku morza”. Krystalicznie czysta woda, spokojna tafla i jednocześnie wielkość morza dawały wspaniałe wrażenia. Po południu wpłynęliśmy do uroczej zatoczki na wyspie Mljet i udaliśmy się na kolację do miejscowej restauracji. Rankiem zwiedzając zatoczki Mljetu oraz robiąc drugą wspólną kąpiel rejsową na środku morza pożeglowaliśmy do Korczuli. W porcie miejsca wystarczyło tylko na dwa nasze jachty dlatego pozostałe trzy nocowały na kotwicy w zatoczce przed miastem. Po zwiedzaniu Korczuli wzięliśmy kurs na Makarską. W porcie tym razem zaparkowaliśmy wszystkie jachty koło siebie, załogi rozpoczęły spacery po mieście, a dzień skończył się tańcami na deptaku do późnej nocy. W ostatnim dniu rejsu dostaliśmy wreszcie trochę wiatru i na pełnych żaglach przepłynęliśmy do Splitu. Wieczorem ponownie spacerowaliśmy po Splicie robiąc ostatnie zakupy, a rankiem nasz autobus zabrał nas w drogę powrotną do Tarnowa. 

         Kolejny nasz udany rejs, w pełni zrealizowany i bez żadnych niespodzianek organizacyjnych. Bardzo pozytywnie został oceniony, zwłaszcza przez tych, którzy pierwszy raz byli na morzu. Pokazało się ono z tej dobrej i spokojnej strony. Zadowolenie i radość z tak spędzonego czasu wyrażana przed uczestników wychodzących z autobusu już w Tarnowie, daje sporą satysfakcję. 

Do zobaczenia na następnym pokładzie!

MM